Łączna liczba wyświetleń

sobota, 27 czerwca 2015

Jak ich nie lubić?

Przed laty na Stadionie Śląskim miałem przyjemność zobaczyć grupę AC/DC, która rozpoczynała swój monumentalny koncert od utworu Thunderstruck. Po latach odkryłem tych dwóch pasjonatów, w wykonaniu których utwór grupy AC/DC brzmi... chyba jeszcze bardziej zaskakująco...

wtorek, 9 czerwca 2015

Magia Snickersa?

Przytrafiło mi się coś dziwnego. Może to zmęczenie, a może?... Szedłem sobie krakowskimi plantami. Słońce pobudzało do życia, ale coś przeszkadzało delektować się nim... Był to dźwięk akordeonu. Można było odnieść wrażenie, że ktoś się męczy z tym instrumentem, lub ewentualnie się uczy. Podszedłem bliżej i zobaczyłem starszego pana, który zakończył tą kanonadę dźwięków i zabrał się za spożywanie Snickersa. Kiedy odszedłem dalej, usłyszałem, że Pan jest już "po Snickersie" i zaczyna grać. Był to wspaniale zagrany utwór Louisa Armstronga "What a wonderful world"...

sobota, 2 maja 2015

Marek Kamiński

Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku, nie ma znaczenia, jak daleko jest twój biegun, ważne, byś zaczął iść.

Biegun jest lepiony z twojej dotychczasowej drogi, nawet jeśli wydaje ci się z całkiem innej planety.

Nie warto zawracać do portu przy przeciwnym wietrze.

Przeszkody są czymś normalnym i naturalnym. Normalne jest też to, że na początku jest ich najwięcej.

W trudnych sytuacjach trzeba iść do przodu, a nie się wycofywać. Takie przezwyciężanie siebie daje potem olbrzymią satysfakcję. Trudności są zwiastunem dobrych wieści. Dają napęd.

Często tak bywa, że to, co prowadzi nas poza horyzont dotychczasowego życia, jest w zasięgu ręki.

Jeśli przyjmiemy, że droga jest celem, tak naprawdę nieważne jest osiągnięcie celu, lecz ile się nauczymy po drodze.

Jeżeli pojawią się nieprzewidziane sytuacje, bądźmy otwarci na nowe rozwiązania, bez względu na to, jak byłyby dziwne i szokujące. Mają być skuteczne. Pamiętajmy, że to głowa, a nie nogi dochodzą na biegun.