Łączna liczba wyświetleń

piątek, 16 marca 2018

Stacja III



Stacja III
Pierwszy upadek Pana Jezusa.

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i mękę Swoją odkupił świat.
Skatowane ciało Jezusa poddaje się bezlitosnemu ciężarowi krzyża. Serce bije nieznośnie szybko. Wokół nieprzyjazne okrzyki i spojrzenia. Chwila wytchnienia… O takiej chwili spokoju, bez dźwigania swego krzyża marzą rodzice dziecka niepełnosprawnego. Mimo miłości do niego, uginają się pod ciężarem swej niemocy, trudów, żalu. Chwila wytchnienia i trzeba iść dalej.
 Wydawało mi się, że nie udźwignę, że to nie dla mnie. Jestem tylko człowiekiem i miałam w głowie to pytanie; Dlaczego to ja? ale już nie pytam. Już wiem. Jestem kimś wyjątkowym. Jestem wyjątkową mamą wyjątkowego dziecka. Nie narzekam, jestem wdzięczna za to życiowe doświadczenie.
Módlmy się za niezadowolonych, narzekających.


Ojcze nasz…, Któryś za nas cierpiał rany…
 

Stacja II



Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona.

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i mękę Swoją odkupił świat.
Ciężar krzyża przygniata Jezusa. Mimo to nie protestuje. W jego głowie być może przewija się pytanie: dlaczego? Rodzice dziecka chorego pytają o to samo - Boże mój! Dlaczego ja muszę nieść ten krzyż? Plan Boga wobec nas jest wielką tajemnicą.
Jak każda matka kocham swoje dzieci. Podejmuję się je urodzić i w miłości wychować. Oczywiście, że są trudności i krzyże na tej drodze. Ale moje serce zawsze jest przy moich dzieciach. Czy to w walce o zdrowie dla mojego niepełnosprawnego syna czy w przeżywaniu pierwszych miłosnych uniesień córki.
Módlmy się za niepogodzonych z chorobą czy cierpieniem.
Ojcze nasz…, Któryś za nas cierpiał rany…

środa, 14 marca 2018

Stacja I



Stacja I
Pan Jezus skazany na śmierć.

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. Żeś przez krzyż i mękę Swoją odkupił świat.
Co czuł Jezus, wiedząc, że niedługo straci swe życie? Rodzina z dzieckiem niepełnosprawnym również traci swe dotychczasowe, często poukładane życie. Radość zostaje zakłócona niepewnością, strachem, przygnębieniem.
Tak bardzo pragnęliśmy drugiego dziecka. Tak nam jakoś nie wychodziło. Aż pewnego dnia okazało się, że mam pod sercem życie. Jeszcze nie wiedziałam jakie. Nie mogłam przecież przewidzieć. Oddałam się całkowicie woli Bożej Zaufałam tak, jak Jezus.

Módlmy się za uczestników tej Drogi Krzyżowej o dary Ducha Świętego, na każdy dzień.
Ojcze nasz…, Któryś za nas cierpiał rany…

Blogerzy jednoczą siły...

Zapraszamy do rozważań Drogi Krzyżowej. Autorami są
Danuta Łuszczki (Mama 20 letniego Szymona) www.dluszczki.blogspot.com oraz
Marcin Michalski (Tata 4 i pół letniego Jasia (wychowawca w SOSW Mrowla- wcześniej nauczyciel w SOSW pn. Centrum Autyzmu i Całościowych Zaburzeń Rozwojowych w Krakowie) www.m-michalski.blogspot.com oraz www.janekmichalski.blogspot.com

„Cierpienie, samo w sobie, jest niczym; natomiast cierpienie przeżywane w łączności z męką Chrystusa stanowi wspaniały dar. Możliwość uczestniczenia w męce Chrystusa to najpiękniejszy dar, jaki człowiek kiedykolwiek otrzymał. A każdy dar jest znakiem miłości Chrystusa; przecież to właśnie w ten sposób Jego Ojciec wyraził swą miłość do świata — ofiarował swego Syna, aby umarł za nas".
Matka Teresa z Kalkuty

Stacje Drogi Krzyżowej na drewnie wykonał Marcin Michalski wraz z podopiecznym Łukaszem Kruszewskim. 
W następnych postach kolejne rozważania.