Właśnie wróciliśmy ze smakowitej uczty muzycznej- warto poświęcić kilka minut na tego Pana, który przy pomocy chyba 160 ludzi zawładnął kilka razy większą publiką.
Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 19 października 2014
poniedziałek, 13 października 2014
Na Dzień Nauczyciela
czwartek, 9 października 2014
Kapusan wciąż aktualny
Wciąż powracam do Lapidariów Mistrza Kapuścińskiego. Mimo
upływu czasu pochłania się je, jak świeże pieczywo. Trafna myśl nie podlega
szybkiej dezaktualizacji, a czasem bywa wieczna. Jego myśli czasem śmieszą, czasem intrygują, czasem przestraszają, czasem...
Zachęcam do lektury tej i
innych pozycji Ryszarda „Kapusana” Kapuścińskiego.
Etyka w erze elektroniki. Nowy wymiar kłamstwa: list
prywatny, jeżeli zawiera kłamstwa, może oszukać jedną, względnie kilka osób.
Fałszywy przekaz TV może oszukać miliard ludzi.
Brak pamięci daje kłamstwu wolne pole działania.
Każdy system posiada własną racjonalność, ona nim kieruje.
Nie można mierzyć racjonalności jednego systemu racjonalnością systemu innego.
To absurd. Dlatego należy ustalić, co jest racjonalnością danego systemu.
Człowiek może sam dla siebie stać się takim kłopotem, że
już nie wystarczy mu czasu na zajmowanie
się czymś innym.
Nie ma gorszego połączenia niż broń, głupota i strach.
Uważajcie, bo mają broń, a nie mają wyjścia.
Prawda może być tak oczywista, że nie wzbudzi żadnego
zainteresowania, może też być zwyczajnie nudna. Tymczasem w bzdurze jest często
jakaś fantastyczność, jakaś zwracając uwagę, intrygująca deformacja, zaklęcie,
baśń.
piątek, 19 września 2014
Władimirze Władimirowiczu
Władimirze Władimirowiczu.
Masz moc by dla jednych rzeczy powiedzieć „niet” a dla
innych „da”.
Przez Twą granicę nie prześlizgnie się ryba, zakazany owoc,
czy warzywo.
Dlaczego jednak prześlizgują się czołgi i żołnierze?
Tego wymaga dbanie o tak podkreślane interesy państwa?
Nie dbasz o to, że zachowujesz się wraz ze swą świtą jak
światowy chuligan?
Nawet największym chuliganom jednak w końcu ktoś uciera
nosa.
Warto tym pamiętać.
wtorek, 9 września 2014
Bez ściemniania
Poprawność nakazuje wypowiadać się w sposób, który nie uraziłby drugiej strony, który nie sprawiłby, że nadawca komunikatu zostanie posądzony o rasizm, nietolerancję, homofobię czy też podobne rzeczy nie do zaakceptowania w dzisiejszym "delikatnym" świecie. Ogłada, układność, poprawność... Czy oby zawsze przynosi to pożądane skutki? Natrafiłem przez przypadek na wypowiedź zapewne wściekłego polityka australijskiego, który ma dość i nie kryje się z tym...
Wypowiedź
Kevina Rudda byłego premiera Australii po fali protestów ze strony muzułmanów w
Australii, gdy powiedział, że popiera agencje wywiadowcze sprawdzające i
śledzące to, co dzieje się w każdym z meczetów w kraju.
"Jeśli wam się nie podoba w tym kraju, to wyjeżdżajcie. Muzułmanie, którzy żyją zgodnie z prawami muzułmańskiego (szariatu), zostaną wydaleni z Australii.
Dostosowywać się powinni imigranci, a nie Australijczycy. Zgódźcie się z tym albo stąd wyjeżdżajcie. Jestem zmęczony tym, że ten naród stale martwi się o to, jak nie obrazić przedstawicieli innej kultury lub jak ich nie ograniczyć. Po atakach terrorystycznych na Bali większość Australijczyków przeżyła falę patriotyzmu. Nasza kultura rozwijała się w przeciągu ponad dwóch stuleci walk, upadków i zwycięstw, kiedy miliony mężczyzn i kobiet szukały wolności. Mówimy po angielsku, dlatego, jeśli chcecie stać się częścią naszego społeczeństwa, nauczcie się naszego języka!.
Większość Australijczyków wierzy w Boga. Nie jest to jakieś chrześcijańskie, prawicowe czy polityczne stwierdzenie, a po prostu fakt, ponieważ to właśnie chrześcijanie założyli ten kraj na chrześcijańskich zasadach i jest to bardzo wyraźnie widoczne w dokumentach. I mamy oczywiście prawo pokazywać o tym ilustracje na ścianach szkół. Jeśli Bóg was urazi, to proponuję wybrać inny kraj świata na swój dom, gdyż Bóg jest częścią naszej kultury. Będziemy przyjmować waszą wiarę i nie będziemy pytać, dlaczego tak wierzycie. Prosimy jedynie, byście przyjmowali też naszą wiarę i żyli z nami w pokoju i harmonii.
To nasze państwo, nasza ziemia i nasz styl życia i damy wam wszelkie możliwości, by się tymi rzeczami cieszyć. Jednak dopóki nie przestaniecie narzekać i płakać z powodu naszej flagi, przysięgi, chrześcijańskiej religii albo naszego trybu życia, to bardzo polecam wam skorzystanie z jednego z bardzo ważnych australijskich praw – prawa do opuszczenia tego kraju. Jeśli wam się tu nie podoba, wyjedźcie. Nie zmuszaliśmy was, byście tu przyjeżdżali. Poprosiliście, byśmy dali wam możliwość tu mieszkać. Zatem przyjmijcie kraj, który już przyjęliście.”
"Jeśli wam się nie podoba w tym kraju, to wyjeżdżajcie. Muzułmanie, którzy żyją zgodnie z prawami muzułmańskiego (szariatu), zostaną wydaleni z Australii.
Dostosowywać się powinni imigranci, a nie Australijczycy. Zgódźcie się z tym albo stąd wyjeżdżajcie. Jestem zmęczony tym, że ten naród stale martwi się o to, jak nie obrazić przedstawicieli innej kultury lub jak ich nie ograniczyć. Po atakach terrorystycznych na Bali większość Australijczyków przeżyła falę patriotyzmu. Nasza kultura rozwijała się w przeciągu ponad dwóch stuleci walk, upadków i zwycięstw, kiedy miliony mężczyzn i kobiet szukały wolności. Mówimy po angielsku, dlatego, jeśli chcecie stać się częścią naszego społeczeństwa, nauczcie się naszego języka!.
Większość Australijczyków wierzy w Boga. Nie jest to jakieś chrześcijańskie, prawicowe czy polityczne stwierdzenie, a po prostu fakt, ponieważ to właśnie chrześcijanie założyli ten kraj na chrześcijańskich zasadach i jest to bardzo wyraźnie widoczne w dokumentach. I mamy oczywiście prawo pokazywać o tym ilustracje na ścianach szkół. Jeśli Bóg was urazi, to proponuję wybrać inny kraj świata na swój dom, gdyż Bóg jest częścią naszej kultury. Będziemy przyjmować waszą wiarę i nie będziemy pytać, dlaczego tak wierzycie. Prosimy jedynie, byście przyjmowali też naszą wiarę i żyli z nami w pokoju i harmonii.
To nasze państwo, nasza ziemia i nasz styl życia i damy wam wszelkie możliwości, by się tymi rzeczami cieszyć. Jednak dopóki nie przestaniecie narzekać i płakać z powodu naszej flagi, przysięgi, chrześcijańskiej religii albo naszego trybu życia, to bardzo polecam wam skorzystanie z jednego z bardzo ważnych australijskich praw – prawa do opuszczenia tego kraju. Jeśli wam się tu nie podoba, wyjedźcie. Nie zmuszaliśmy was, byście tu przyjeżdżali. Poprosiliście, byśmy dali wam możliwość tu mieszkać. Zatem przyjmijcie kraj, który już przyjęliście.”
Subskrybuj:
Posty (Atom)


