Wizyta w parku dinozaurów w Zatorze. Jeśli coś poruszyło "dziecięcą strunę" w mojej głowie to dinozaury ukryte pośród drzew w zatorskim parku. Przeżywanie z dziećmi emocji, które wywołują ryczące, syczące, sikające (!) dinozaury nieraz monstrualnych rozmiarów sprawia, że na kilka chwil stajemy się dziećmi. Choć na ten czas znikają codzienne utrapienia. Cóż wspanialszego niż móc cieszyć się jak dziecko?!
Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 24 października 2016
wtorek, 6 września 2016
Priscilla
Oto Priscilla- mój "szkolny" żółw. Wbrew pozorom jest to bardzo miła istota. Fakt- potrafi ugryźć, ale kto nie potrafi?! Kiedyś przyłapałem ją na tym, jak zastygła w bezruchu w jedynym miejscu na podłodze, w którym grzały promienie zachodzącego słońca. Myślę sobie, że wielką sztuką jest taka umiejętność. Kiedy wokół panują ciemności, bezcenne jest intuicyjne znajdowanie jasności, ciepła, czegoś dobrego...
środa, 22 czerwca 2016
Dzień Ojca bez Ojca
To szczególny dzień- pierwszy taki dzień... bez Ojca. Zbliża się rok od zmaterializowania się nieoczekiwanego scenariusza. Zniknięcie kogoś, kto był wielkim wsparciem we wszystkich momentach życia jest niezrozumiałe i trudne do przyjęcia. Jeśli mógłbym Ci złożyć życzenia, a raczej podziękowania, to byłyby one takie: Dziękuję za przykład, jak być nieugiętym do końca. Za wszystkie lekcje życiowe.
Za wieżę z dwoma kasetami magnetofonowymi przywiezioną z wielkim trudem z Berlina, za nauczenie mnie tabliczki mnożenia i wiązania butów. Za kombinowanie, jak poradzić sobie, mimo braku środków. Za ofiarną opiekę nad schorowaną bullterierką Fraszką, za bycie wzorem bezinteresowności, za naukę zbierania grzybów i jabłek "z sadu kolegi", który nigdy nie miał sadu, za szalone wypady pociągiem, za "niewidzialną rękę", która zostawiała nam pyszne jedzenie, za miłość do nas i naszych dzieci, którymi nie zdążyłeś się nacieszyć, za.......... Długo by wymieniać. My też nie zdążyliśmy się Tobą nacieszyć.
Wierzymy, że gdzieś tam jesteś.
Za wieżę z dwoma kasetami magnetofonowymi przywiezioną z wielkim trudem z Berlina, za nauczenie mnie tabliczki mnożenia i wiązania butów. Za kombinowanie, jak poradzić sobie, mimo braku środków. Za ofiarną opiekę nad schorowaną bullterierką Fraszką, za bycie wzorem bezinteresowności, za naukę zbierania grzybów i jabłek "z sadu kolegi", który nigdy nie miał sadu, za szalone wypady pociągiem, za "niewidzialną rękę", która zostawiała nam pyszne jedzenie, za miłość do nas i naszych dzieci, którymi nie zdążyłeś się nacieszyć, za.......... Długo by wymieniać. My też nie zdążyliśmy się Tobą nacieszyć.
Wierzymy, że gdzieś tam jesteś.
poniedziałek, 2 maja 2016
Święto flagi
.„Powiewa flaga” Czesław Janczarski
Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie
A na tej fladze biel jest i czerwień.
Czerwień – to miłość, biel – serca czyste
Piękne są nasze barwy ojczyste.
A na tej fladze biel jest i czerwień.
Czerwień – to miłość, biel – serca czyste
Piękne są nasze barwy ojczyste.
Dzieci bardzo się cieszyły z małych, biało-czerwonych flag, dlatego to dla nich ten krótki wierszyk.
niedziela, 1 maja 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)







